Legenda skrzydlatych husarzy – historia, fakty i mity

Модератор: Global Moderators

Аватар користувача
Chestnut
Global Moderator
Global Moderator
 
Повідомлень: 6229
З нами з:
22 лютого 2006 15:07
Звідки: Київ-Лондон

Legenda skrzydlatych husarzy – historia, fakty i mity

Повідомлення Chestnut » 18 березня 2008 20:13

http://www.ioh.pl/pelne.php?Art=1055

Legenda skrzydlatych husarzy – historia, fakty i mity
Witold Głębowicz
Od ponad stu lat Polacy zmagają się z pewnym problemem natury historycznej, który – co niezbyt częste w naszym kraju – ożywia zarówno uczonych, jak i przeciętnych zjadaczy chleba. Chodzi o skrzydła husarskie, a właściwie o to, czy husarze mieli je za plecami czy też nie. Jak się wydaje, nie chodzi tu wcale o prawdę historyczną, a raczej o pewien mit tyczący świetlanej przeszłości, niezwykle trudny do zweryfikowania czy też nawet do obalenia. Co jest w tym wszystkim najciekawsze, jego weryfikacją nie są wcale zainteresowani uczeni, a więc osoby nie tylko upoważnione, ale wręcz zobowiązane do ustalania prawdy. Niektórzy z nich nawet do dziś świadomie fałszują historię, działając przy tym z pobudek patriotycznych, w celu budowania chwały oręża polskiego w kraju, a także coraz częściej i za granicą. Na wszystkich ostatnio organizowanych wielkich międzynarodowych wystawach, że wymienimy tu tylko najważniejsze, takie jak \"Pod jedną koroną – historia i kultura czasów unii polsko-saskiej\", \"Orzeł i trzy korony. Sąsiedztwo polsko-szwedzkie nad Bałtykiem w epoce nowożytnej XVI–XVIII w.\" czy też \"Kraj skrzydlatych jeźdźców. Sztuka polska 1572–1764 r.\", husaria prezentowana była w Polsce i za granicą (Niemcy, Szwecja, USA) jako uskrzydlona kawaleria.

W powszechnej opinii husaria to rodzaj jazdy wyróżniający się skrzydłami przypiętymi do naplecznika zbroi. Taki pogląd został ugruntowany przez literaturę, dzieła sztuki i filmy. Dzięki publicystom i artystom plastykom skrzydlaty husarz stał się symbolem potęgi wojska polskiego, które przez wieki broniło kraju przed Turkami, Tatarami, Szwedami i Rosją. Już od dziecka każdy Polak wie, do czego były husarzowi potrzebne skrzydła: po pierwsze, by chronić go przed arkanem zarzuconym przez Tatara (jest to teoria zbudowana na założeniu, że husarze głównie uciekali, gdyż w starciu twarzą w twarz łatwiej można byłoby się zasłonić szablą niż liczyć na ochronę z piór); po drugie, by straszyć swym szumem konie przeciwnika (co jest o tyle ciekawe, że wcześniej musiałyby znieść znacznie większy hałas wytworzony przez zbroje, ogień broni palnej i pęd koni); po trzecie – by uniemożliwić przeciwnikowi właściwą ocenę wielkości husarzy (co ignoruje zapiski zawarte w dawnych regulaminach, które nakazywały otwierać ogień z broni palnej dopiero wtedy, gdy widoczne stały się białka oczu przeciwnika) i po czwarte, by husarze byli podobni aniołom (na co rzeczywiście brak argumentu przeciwnego, w związku z czym można by przyjąć to za prawdę).

Jak widać, już ten krótki przegląd teorii na temat skrzydeł husarskich ukazuje skalę problemu stojącego przed badaczami historii uzbrojenia. Dawniej uczeni niemal bez wyjątku przyjmowali rzeczywiste, bojowe zastosowanie skrzydeł przez naszą husarię, co znajdowało swe odzwierciedlenie w malarstwie XIX i pocz. XX wieku. Na wszystkich powstałych w tym czasie obrazach husarze są strojni w skrzydła i to niezależnie od okazji, pory dnia czy roku. Po prostu husarz i jego skrzydła to była nierozerwalna całość, nie mogąca bez siebie nawzajem istnieć. W formie najbardziej groteskowej skrzydła przybierały kształt ptasi i wyrastały niemal z ramion żołnierza. Skrzydła zresztą były przedstawiane zawsze parami, tak że nawiązanie do \"anielskiej\" natury naszych husarzy było jeszcze bardziej czytelne, zwłaszcza dla widza żyjącego w niewoli pod zaborami. Husaria w legendzie ukształtowanej w końcu XIX stulecia jawiła się jako wojsko o nieziemskiej sile. Pamiętano o wszystkich jej zwycięstwach, ignorowano porażki. Husarze stali się symbolem mocy dawnej szlacheckiej Rzeczypospolitej, która właśnie im zawdzięczała bezpieczeństwo i respekt wśród sąsiadów. Jawili się jako rycerze podobni archaniołom walczącym z siłami Zła. W okresie niewoli narodowej aluzja taka była szczególnie nośna i powszechnie czytelna.

\"На гербі зображено ведмедя. В одній руці у ведмедя молоток, а в другій - балалайка. Це символізує працелюбність і незакомплексованість тварюки.\"
 

Аватар користувача
CAM
Member
Member
 
Повідомлень: 1530
З нами з:
20 травня 2007 20:57
Звідки: Самбір-Чикаго

Повідомлення CAM » 05 червня 2009 22:41

Тут дуже якісний сайт з історії польських гусарів - тих що з крилами.

http://www.hussar.com.pl/english-polish ... ed-hussars

Багато фотографій і посилань на місця битв... більшість з них - в Україні.
Доречі, можете переглянути, чи дуже брешуть, чи більш-менш обєктивно.
Бо, наприклад, запис про Хотин вже мені не сподобався.

\"Chocim (eng. Khotyn) in Ukraine was the site of seven battles involving Polish troops. The one we are interested in here, which was also the largest, took place in 1621.

An enormous Ottoman army of about 200 000 men (about 100 000 soldiers) unsuccessfully tried to capture Polish-Lithuanian-Cossack (P-L-C) fortified camp. The P-L-C army numbered 100 000 armed men in total, about 55 000 of which were soldiers.

The fighting lasted over a month, but if we are talking about hussars, there is one special day- 7th of September, 1621. This was when 600 hussars charged and routed 10 000 Ottoman soldiers so decisively that Sultan Osman II was reduced to tears.
\"
„На диявола – хрест, на неприятеля – шабля”.
 


Повернутись до Козаччина (XVI-XVII ст.)

Хто зараз онлайн

Зараз переглядають цей форум: Немає зареєстрованих користувачів і 1 гість